top of page
Search

Dlaczego Titanic poszedł na dno i co to ma wspólnego z biznesem

Wielki statek- wielki sukces


Miał być niezatapialny. Zespół inżynierów i konstruktorów ze stoczni Harland & Wolf w Belfaście stworzył projekt, który wyróżniał się luksusem, niespotykaną wcześniej skalą oraz innowacyjnymi rozwiązaniami technicznymi. Zadbano o wysoką jakoś materiałów, użyto zaawansowanych technik nitkowania stali, zastosowano nowatorskie rozwiązania konstrukcyjne i podwójne dno. Był solidny i szybki- osiągał prędkość maksymalną do 22 węzłów (40 km/h) i miał pobić rekord przepłynięcia Atlantyku. Wszystko to miało zapewnić Titanicowi tytuł najbezpieczniejszego, największego i najbardziej luksusowego statku na świecie. Zadbano nie tylko o jakość projektu i prestiż wykonania, ale też postawiono na wysoką jakość załogi,

którą dowodził bardzo doświadczony kapitan. Do tego marketing. Prasa na całym świecie przedstawiała Titanica jako cud inżynierii oraz symbol luksusu i nowoczesności. Dziewiczy rejs stał się wielkim wydarzeniem medialnym i przyciągnął rzeszę sławnych pasażerów. Słowem- pełen sukces. A jednak poszedł na dno, choć był o krok od celu.


Co pogrążyło wielki sukces?


Odpowiedź wydaje się oczywista. Ale góra lodowa, to tylko problem, który wystąpił, tak samo, jak czasem występuje w biznesie. Można się z nim zderzyć, jakby nagle wyrosła nam przed oczami. Ale góry lodowe nie wyrastają nagle. Zarówno na Titanicu, jak i w wielu zatopionych biznesach popełniono wiele innych błędów. Nim doszło do tragedii, radiotelegrafiści otrzymali kilka komunikatów o lodzie, jednak nie wszystkie przekazano na mostek kapitański. Ile informacji utyka, nie trafiając tam, gdzie powinny? Jak istotne okazują się po czasie? W bocianim gnieździe brakowało lornetek, co utrudniło dostrzeżenie góry na tle ciemnego, gładkiego oceanu. Jak często oszczędza się na kluczowych narzędziach do monitorowania biznesu? Jak często nie obserwuje się jego otoczenia? Rozwinięto zbyt duża prędkość, mimo ostrzeżeń o występowaniu gór na trasie. Ile sygnałów w biznesie zostaje ignorowanych? Jak często biznes pędzi przeceniając swoje możliwości, nie zważając na zagrożenia? Błędna decyzja o wykonaniu manewru, który zmniejszył sterowność

statku. W ilu przedsiębiorstwach brakuje umiejętności podejmowania decyzji pod presją czasu? Do czego to prowadzi? Załoga statku nie była przeszkolona w procedurach ewakuacyjnych. Ewakuacja była chaotyczna, a szalupy nie były w pełni wykorzystane. W ilu przedsiębiorstwach analizuje się ryzyko? Jaką wagę przywiązuje

się do przestrzegania procedur, szkoleń pracowników i odpowiedniego wykorzystywania zasobów? Niewystarczająca liczba szalup, bo przecież był niezatapialny. Czy na pewno zawsze planuje się działania zaradcze? Czy nadmierna pewność nie prowadzi na manowce?


I właśnie dlatego, nawet jeśli Twój biznes jest wyjątkowy, gigantyczni i niezatapialny, miej oczy i uszy otwarte.


Jeśli docierają do Ciebie pewne sygnały, nie udawaj, że ich nie ma. Nawet, jeśli ich rozwiązanie opóźni Twój rekord. Obserwuj swój biznes i jego otoczenie, nawet, jeśli to koszt dodatkowej osoby w zespole czy oprogramowania. Nawet, jeśli czasem trzeba zwolnić, przestać skalować. A zarządzanie w sytuacjach niestandardowych? Im bardziej rozwinięte kompetencje, tym większa pewnoś w podejmowaniu decyzji, nawet w pod presją stresu i czasu. Nie żałuj na podnoszenie kompetencji własnych i swoich pracowników- to inwestycja, która zawsze się zwraca. Nawet, jeśli coś zacznie się topić, odpowiednio wykształcony zespół sobie z tym poradzi.


I pamiętaj, zawsze miej odpowiednią liczbę szalup. Góry lodowe zawsze będą.

Pytanie czy jesteś przygotowany, żeby stawiać im czoła.

 
 
 

Recent Posts

See All

Comments


bottom of page